Dziecko, mama i jej… wewnętrzne Dziecko.

dziecko berne

Od początku istnienia między mamą i dzieckiem tworzy się relacja. Mama mówi do niego, mówi o nim, dotyka, obdarza uczuciami, karmi, pielęgnuje, chroni, wyobraża sobie jego przyszłość. Dziecko odpowiada, reaguje, dopomina się, przyjmuje to, co mama daje, buntuje się. Między dzieckiem a mamą tworzy się więź. Co może wpływać na rodzaj tej wyjątkowej relacji? Od czego zależy czy będzie ciepła czy chłodna, opiekuńcza czy surowa, wspierająca czy wymagająca, spokojna czy burzliwa? Jednym z czynników jest wewnętrzna relacja matki z jej wewnętrznym dzieckiem.

Według analizy transakcyjnej Erica Berne’akażdy z nas kontaktuje się ze światem poprzez trzy wewnętrzne stany, „części Ja”. Są nimi Dorosły, Rodzic i Dziecko. Wszystkie są nam potrzebne, choć pełnią różne funkcje. Dobrze jest, jeśli pozostają w równowadze.

Dziecko to taki stan Ja, w którym człowiek odczuwa i zachowuje się podobnie, jak to czynił w dzieciństwie. W nim mieści się energia, intuicja, kreatywność i ciekawość poznawcza. Nasze wewnętrzne dziecko może przyjmować różne postaci. Dziecko spontaniczne to dziecko ekspresyjne, wyrażające swoje potrzeby i emocje, buntujące się, pełne pragnień, twórcze, kierujące się intuicją i przeczuciami. Dziecko podporządkowane to dziecko przystosowane, przestrzegające norm i zasad, respektujące polecenia.

Jakim Dzieckiem jesteś – wewnętrznie – jako mama ? Czy dzieckiem spontanicznym, czy dzieckiem przystosowanym? Jaki masz kontakt ze swoją dziecięcą częścią? Czy i jak korzystasz z jej energii? Przygotowując się na przyjście Twego dziecka, przyjrzyj się sobie. Poznaj  różne odsłony swojej dziecięcej części Ja. Zwróć uwagę na słowa, uczucia, oczekiwania, które kierujesz do Twego rozwijającego się dziecka. Zastanów się też czego nie mówisz i nie robisz.

Mama, która ma dobry kontakt ze swoim spontanicznym dzieckiem z otwartością i większym zrozumieniem przyjmie swoje nowonarodzone dziecko z jego zależnością, intensywną ekspresją potrzeb i emocji, energią, ciekawością wszystkiego. Łatwiej jej będzie przyjąć płacz i marudzenie dziecka, bo wie, że sama czasem ich doświadcza. Z większą  spontanicznością  podejmie z dzieckiem zabawę i spacery, gdyż jej wewnętrzne dziecko też ma na to ochotę. Może mieć natomiast kłopot z ustanawianiem dziecku granic, które dadzą dziecku poczucie bezpieczeństwa i porządku w życiu.

Mama, której wewnętrzne dziecko jest nadmiernie przystosowane może mieć zbyt wygórowane oczekiwania wobec swego potomka. Trudniej jej będzie wtedy odnaleźć się przy maleństwie, które ma swój własny rytm snu i czuwania, głodu, tempa jedzenia, swój trudny do odgadnięcia system komunikacji, żywą ekspresję. Jej wewnętrzne utemperowane spontaniczne dziecko może reagować złością, zniecierpliwieniem, zazdrością, a także poczuciem zagubienia wobec żywiołu maleństwa. Mama, która nie pozwala sobie na zabawę, z oporem będzie wchodzić w zabawę z dzieckiem. Mama nieokazująca złości, nieakceptująca jej w sobie, może przyjąć z lękiem lub gniewem złość i bunt dziecka. Mamie, której wewnętrzne dziecko jest podporządkowane normom i zasadom będzie łatwiej z kolei porządkować świat dziecka, wyznaczać dziecku granice.

Jak widać z tego skrótowego porównania, ważne jest by mama umiała skorzystać z potencjału obu dziecięcych stanów swego Ja. Warto, żeby je znała i zadawała sobie pytania: Czy moje części wewnętrznego dziecka są w równowadze? Czy któraś jest silniejsza? Czy czuję, że moje spontaniczne dziecko jest zahamowane, na przykład przed lęk, ból, krzywdę, zawstydzenie? Czy moje dziecko podporządkowanie wspomaga czy hamuje mnie w byciu „wystarczająco dobrą mamą”?

***

John Bradshaw opisuje zespół naturalnych cech dziecka , kryjących się pod każdą z liter słowa cudowny (ang. wonderful ):

W onder            Ciekawość

O ptimism         Optymizm

N aivete           Naiwność

D ependence    Zależność

E motions          Uczuciowość

Resilience      Odporność

F ree Play           Spontaniczna zabawa

U niqueness     Wyjątkowość

L ove                    Miłość

Ważne jest , by zarówno patrząc na swoje wewnętrzne, jak i realne dziecko, matka mogła dostrzec ten cud natury.

Anna Gierda