Samotne macierzyństwo

samotne macierzynstwo.jpg

Matek, które samodzielnie stawiają czoła wychowaniu dzieci jest coraz więcej.  Dla części kobiet samotne macierzyństwo to świadomy wymiar, dla innych jest następstwem nieplanowanej ciąży, jeszcze inne stają się matkami samotnie wychowującymi dzieci w następstwie rozpadu związku z ojcem dzieci. Liczba rodzin, w których wychowaniem i opieką nad dziećmi zajmuje się tylko jeden rodzic z roku na rok wzrasta - jak podaje GUS w 2011 roku wynosił 24% wszystkich rodzin. Zdecydowaną większość (89%) samodzielnie wychowujących dzieci rodziców stanowią matki.

Trud samotnego macierzyństwa

Samodzielne macierzyństwo to spore wyzwanie na wielu poziomach. Matki stale stają przed problemami organizacyjnymi: jak pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem, jak poradzić sobie z ogromem obowiązków w pojedynkę. W zdarzających się różnorodnych sytuacjach awaryjnych – chorobie własnej lub dziecka, niespodziewanych zadaniach w pracy - często nie ma łatwej odpowiedzi na to, kto może pomóc w opiece na dzieckiem.  Część samotnych matek boryka się też z trudnościami finansowymi, szczególnie jeśli pojawia się kłopot z płaceniem alimentów przez ojców. Nie jest to niestety rzadki problem, bo alimentów nie płaci aż 84% zobowiązanych do tego rodziców, (głównie ojców).

Poza trudnościami finansowymi i organizacyjnymi samotne macierzyństwo niesie ze sobą duże obciążenie emocjonalne. Kobiety czują się przytłoczone odpowiedzialnością  za dzieci, która w całości spoczywa tylko na nich. Cokolwiek będzie się działo z nimi lub z dziećmi, to one będą musiały stawiać czoła kryzysom. Często brakuje też oczywistych osób, które mogłyby zmienić matkę w sytuacji choroby czy wyczerpania, a codziennością samotnych matek jest ogromne zmęczenie. Dochodzą do tego trudne emocje: lęk, co będzie z moimi dziećmi, gdy coś mi się stanie, złość i poczucie winy, samotność, frustracja i bezradność związane z trwającymi konfliktami z byłym partnerem. Bywa też, że wsparcie otrzymywanie ze strony bliskich (np. rodziców) wiąże się z uwikłaniem emocjonalnym – z jednej strony kobiety potrzebują pomocy i chcą z niej korzystać, z drugiej strony wiąże się to z niechcianymi ingerencjami w sposób wychowywania czy wyborami życiowymi matki. Nadal też matki samotnie wychowujące dzieci spotykają się z negatywną oceną społeczną lub izolacja ze strony otoczenia.

Samotne matki potrzebują wsparcia!

Mimo złożonej sytuacji, w jakie znalazły się matki samodzielnie wychowujące dzieci, ważne, by na tyle, ile to możliwe szukały dla siebie wsparcia wszędzie tam, gdzie to możliwe. Przydatne będzie zarówno wsparcie realne –pomoc w opiece nad dzieckiem, na przykład wymiana z innymi rodzicami w odbieraniu  dzieci ze żłobka, przedszkola lub szkoły lub opiece nad nimi, pomoc ze strony rodziny i bliskich w odciążeniu z choćby niektórych obowiązków. Nie mniej ważne jest też wsparcie emocjonalne – możliwość szczerego „odgadania się” i bycia zrozumianym przez drugą osobę. Nierzadko przydatne jest też  obniżenie własnych standardów i choćby częściowe odpuszczenie, np. porządków, gotowania czy standardu finansowego, jaki chciałoby się zapewnić dzieciom. Jeśli tylko to możliwe, warto by mama choć od czasu do czasu mogła podarować sobie czas dla siebie i swojej regeneracji, bez dzieci i obowiązków. Gdy brak nam odpowiedniego wsparcia w najbliższym otoczeniu, warto poszukać go dalej – w różnych ośrodkach i fundacjach funkcjonują grupy wsparcia dla matek samotnie wychowujących dzieci. Można także sięgnąć po specjalistyczną pomoc w radzeniu sobie z natłokiem emocji i skorzystać ze wsparcia psychologa bądź psychoterapeuty. 

Samotne i… niepełnoletnie

Oddzielną grupą młodych matek potrzebujących intensywnego wsparcia są matki niepełnoletnie. Mimo, że to one nosiły ciążę i urodziły dzieci, nie mają praw rodzicielskich. W praktyce o losach ich dzieci do czasu pełnoletności matki decydują więc ustanowieni przez sąd opiekunowie prawni (zazwyczaj rodzice nastolatki). Często spotykają się one z bardzo negatywną oceną osób wokół, brakiem zrozumienia, czy zawstydzaniem. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja nieletnich matek, które przebywają w placówka resocjalizacyjnych. Często nie mają szansy liczyć na żadne wsparcie ze strony rodziny, nierzadko mają za sobą traumatyczną własną historię rodzinną. Ze względów formalnych krótko po urodzeniu dziecka są przymusowo rozdzielane ze swoimi noworodkami, ponieważ nie ma miejsca, w których mogłyby  z nimi przebywać (nie ma takiej formalnej możliwości w placówkach resocjalizacyjnych, w których muszą przebywać matki). Niemowlęta trafiają wtedy do pogotowia opiekuńczego, rodziny zastępczej lub adopcji,  a matka pozostaje sama w placówce.

Niezwykłym projektem zajmującym się pomocą nieletnim matkom z placówek resocjalizacyjnych jest projekt „Czytamy dla mamy” (więcej informacji tutaj: www.czytamydlamamy.org), Grupa zaangażowanych społecznie blogerów pod kierunkiem pisarki Sylwii Chutnik pisze powieść. Dotychczas powstało już dziesięć rozdziałów i trwa konkurs na napisanie ostatniego. Dochód ze sprzedaży książki oraz jej rozdziałów przeznaczony jest na wsparcie Fundacji po Drugie, w budowie pierwszego w Polsce ośrodka dla nieletnich matek, w którym będą one mogły opiekować się swoimi dziećmi i uczyć się samodzielnie żyć. Jako partner projektu gorąco polecamy go Waszej uwadze!

Wsparcia dla matek samodzielnie wychowawujących dzieci, w tym matek niepełnoletnich można szukać także tutaj: www.mamaniejestsama.pl; www.mlodemamy.pl