Co mi dało macierzyństwo?

co dalo mi macierzynstwo.jpg

Jedną z rzeczy, którą mi dało macierzyństwo, a czego się po nim nie spodziewałam, to relacje z kobietami. Zupełnie inne niż miałam wcześniej. Jestem jedną z kobiet, które mają raczej kumpli niż przyjaciółki od serca. Mężczyźni wydawali mi się „łatwiejsi w obsłudze”, często łatwiej było mi znaleźć z nimi wspólne tematy.
Kiedy zostałam mamą, odkryłam, jak wiele mogę dostać od innych kobiet. Jakby to wspólne doświadczenie działało jak specjalny krąg wtajemniczenia… Więcej czasu spędzam teraz z koleżankami, mam więcej tematów do rozmów. Ale zauważyłam też, że dostrzegam w innych kobietach, nawet nieznajomych więcej życzliwości. Cały czas mnie to zadziwia i zachwyca. Okazje do rozmów z kobietami w różnym wieku, często w wieku mojej mamy, to często niezwykłe sytuacje wymiany czasem zupełnie różnych doświadczeń życiowych. Doświadczanie ich ciepła i życzliwości, to dla mnie coś nowego, co kiedyś było mi raczej obce. To jest jedno z najcenniejszych odkryć, które przyniosło mi macierzyństwo. Nauka bycia we wspólnocie kobiet. Czerpanie z ich mądrości, innych przeżyć, punktów widzenia…

Myślę, że dzięki takim nowym spotkaniom dojrzewa jakaś nowa część kobiecości we mnie, może właśnie związana z macierzyństwem. Może obecne w wielu kulturach inne traktowanie kobiet-matek, poród, jako swego rodzaju rytuał przejścia, ma jakiś pradawny głęboki sens. Dla mnie ta część macierzyństwa okazuje się bardzo ważna i rozwijająca i samą mnie to zaskakuje.

A co Wam dało macierzyństwo? Czekamy z ciekawością na Wasze komentarze :)