Macierzyństwo - mrówcza praca... i moc

macierzynstwo i praca

Gdy się rodzi Twoje dziecko, zaczynasz z nim wędrówkę, która będzie trwała całe twoje życie. Wchodzisz w najważniejszą rolę, do której nie ma sposobu, żeby się przygotować. Bycia mamą uczysz się na żywo.

Najtrudniejsze były dla mnie początki trzeciego macierzyństwa. Było to spowodowane chociażby świadomością, że dzieci to nie tylko cukier, lukier, róż i puder. Ja już wiedziałam, że to praca.

Macierzyństwo - praca i odpowiedzialność...

Bycie mamą to praca dość nietypowa:

  • nigdy się nie kończy,
  • nie można jej zaplanować,
  • nie można o niej zapomnieć,
  • nie można przełożyć jej na później,
  • wiele rzeczy komplikuje.

 Brzmi mrocznie, prawda?

 Poza tym macierzyństwo to ogromna odpowiedzialność, za:

  • zdrowie,
  • bezpieczeństwo,
  • wychowanie,
  • wykształcenie,
  • przygotowanie tego małego człowieka na zderzenie ze światem, który raczej nie rozpieszcza…

Macierzyństwo i kryzys

Kryzys dopadł mnie po trzech miesiącach potrójnego macierzyństwa. Zbiegło się to z powrotem z wakacji, które okazały się być jeszcze cięższą rozrywką niż ta w domu.

Tego kryzysowego dnia po prostu ubrałam trampki, wyszłam z domu i zaczęłam biec przed siebie. Dodam, że wcześniej do długodystansowców nie należałam. Mimo to odkryłam w sobie takie zapasy energii, takiej zarezerwowanej tylko dla siebie (taki mój osobisty rezerwuar), które niosły moje nogi przez 8 km. W końcu miałam poczucie, że robię coś wyłącznie dla siebie. To był mój czas, samej ze swoimi myślami. Niczym niezakłócony. Jeszcze ciekawsze efekty przyniosło bieganie z ulubioną muzyką w uszach. Czasami wychodziłam bardziej, żeby posłuchać tekstów piosenki. Biegałam, i biegam nadal, przy okazji. Najważniejszy jest dla mnie kontakt z muzyką. To naprawdę dodaje skrzydeł i uwrażliwia człowieka. Dzięki temu zaczęłam zastanawiać się nad sensem mojego macierzyństwa.

W poszukiwaniu sensu

To, że jest ciężko i najbliższe lata nie zapowiadają, że coś w tej materii się zmieni, to już było wiadomo. Więc może warto zastanowić się, co wykrzesać z tego trudnego czasu bycia mamą, tak by przyniosło to korzyści i dla dzieci i dla mamy? Znaleźć coś, co będzie przyjemne i pożyteczne. Coś, co będę robić i dla siebie, i dla dzieci. Tak, by nie mieć poczucia winy, że zajmuję się czymś dla siebie, a w tyle głowy i tak w kółko myślę o dzieciach albo obwiniam sie, że nie spędzam czasu z dziećmi.

Zanim wpadłam na pomysł prowadzenia bloga próbowałam rzeczy, o które wcześniej sama siebie bym nie podejrzewała. Byłam na kursie szycia (poszewka na dziecięcą poduszkę? czemu nie?), upiekłam kilkanaście domków z piernika, wyprodukowałam kilkanaście dekoracji do dziecięcego pokoju... Generalnie wszystko dla dzieci albo z myślą o dzieciach. Te wszystkie aktywności bardzo mnie wewnętrznie rozwinęły i popchnęły mnie do podjęcia decyzji o założeniu własnego bloga. I to okazał się być strzał w dziesiątkę! W końcu robię coś dla siebie i przy okazji dla dzieci.

Pisanie i autoterapia

Pisanie ma dla mnie ogromną moc terapeutyczną. To po pierwsze mój czas. Tylko dla siebie. W tym czasie mogę napisać, co tylko chcę. Raz o dzieciach, jak nam wesoło, innym razem o mrocznej stronie macierzyństwa. Mogę wystukać na klawiaturze złość albo zalać ją łzami szczęścia. Bo w trakcie pisania dochodzę do przeróżnych wniosków związanych z macierzyńską strefą życia. Bo choć jest to potwornie ciężka robota, to jest to też najsensowniejsze zajęcie na świecie.

Moc macierzyństwa

Jeśli tylko pozwolisz, to macierzyństwo stanie się sposobem na życie, dzięki któremu poznasz siebie lepiej. Bycie mamą pozwala zajrzeć w siebie głęboko, otworzyć szuflady nigdy dotąd nieotwierane, dzięki którym masz szansę stać się spełnioną kobietą. Pozwól dziecku prowadzić się przez świat. Warto. Ono ma nam dużo do pokazania i przekazania.

Macierzyństwo ma moc.

 

O autorce:

Ewa - potrójna mama, z zawodu farmaceutka, dzięki macierzyństwie "farmaceutka od zadań specjalnych". Jak sama pisze, "nie straszna jej ospa, obturacyjne zapalenie oskrzeli i ostre zapalenie ucha środkowego z trzydniówką… w tym samym czasie". Jest autorką bloga Healthy Plan by Mum (www.hpbmum.com), na którym pisze o sobie, o macierzyństwie i dzieciach, a także o leczeniu i chorobach dzieci.