List od matki - czyli alternatywny scenariusz życia

zalujac+macierzynstwa.jpg

Do moich bezdzietnych przyjaciół.

Wiele razy słyszałam, jak rodzice przekonywali swoich bezdzietnych znajomych, że nie wyobrażają sobie swojego życia bez dzieci. A ja sobie wyobrażam. 

Och...jak można mówić takie okropne rzeczy! A jednak...wyobrażam sobie. Oczywiście nie wyobrażam sobie, że mogłabym dalej jakoś żyć, gdyby moje dzieci zginęły. Kocham je bezbrzeżnie i boli mnie każde ich zdarte kolano, nie mówiąc już o poważniejszych dolegliwościach. Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie alternatywny scenariusz mojego życia. Życia, w którym nigdy nie zostałabym matką. 

Kiedyś myślałam, że takie życie byłoby jak potrawy bez soli. Teraz wiem, że i bez soli mogłoby być smacznie i ciekawie. Jest przecież tyle innych przypraw! 

W innej wersji mojego życia miałabym więcej czasu i energii na swoje pasje. Miałabym okazję rozwijać się w całkiem innych dziedzinach i zdobywać nowe doświadczenia. Miałabym o kogo dbać, kogo kochać i wspierać. Bliscy to przecież nie tylko własne dzieci. Moje życie byłoby inne, ale wcale nie myślę, że uboższe. Moja starość byłaby może bardziej samotna, a może bardzo podobna - tego jeszcze nikt nie jest w stanie przewidzieć.

Im dłużej jestem matką, tym bardziej wierzę, że mogłabym być równie szczęśliwa nigdy nie mając dzieci. Serio.