to mi pomogło

"Utrzymać się na powierzchni” – czyli myśli, które pomagały w trudnych początkach

Nie przepadamy za radami. Uważamy, że rady często tłumią intuicję mam i zamiast pomocy, przynoszą stres. Ale co innego, jeśli mama sama dla siebie tworzy porady:) Przeczytajcie, jakie porady okazywały się pomocne w pierwszym miesiącu macierzyństwa dla jednej z naszych czytelniczek.




Nowe ciało i nowa dusza - czyli dziennik Magdy cz. 3

Według psycholożki Dany Birksted-Breen w początkowym okresie po porodzie kobiety bardzo zmieniają sposób myślenia o sobie jako o osobach i matkach. O takim doświadczeniu pisze jedna z mam: „Minęły dwa miesiące od  porodu, a ja nadal nie wiem,  kim jestem. Czy jestem tą samą osobą, czy kimś zupełnie inny?” Jeśli wszystko przebiega dobrze, wyobrażenia na temat macierzyństwa i siebie w roli mamy stają się coraz bardziej realistyczne, a gwałtowne i skrajne emocje z czasem słabną. W przeciwnym wypadku ryzyko pojawienia się depresji poporodowej rośnie. 




BĘDZIE PANI WIEDZIAŁA… czyli o słowach, których najbardziej potrzebowałam

Początek macierzyństwa był dla mnie ogromnie silnym przeżyciem, najprościej można powiedzieć... SZOK. [...] Ogromnie potrzebowałam wsparcia [...]. Nie potrafiłam w tym trudnym momencie i dużym stresie powiedzieć, czego potrzebuję, co by mi pomogło, co bym chciała usłyszeć. Dziś, z perspektywy czasu, JUŻ wiem co było dla mnie najcenniejsze.